{"id":4597,"date":"2010-12-30T21:59:52","date_gmt":"2010-12-30T20:59:52","guid":{"rendered":"http:\/\/bbd.pl\/blog\/?p=98"},"modified":"2010-12-30T21:59:52","modified_gmt":"2010-12-30T20:59:52","slug":"zjawa-niemena-czeslawa-dokonczenie-eurodetektyw-cz-26","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/bbd.pl\/index.php\/2010\/12\/30\/zjawa-niemena-czeslawa-dokonczenie-eurodetektyw-cz-26\/","title":{"rendered":"Zjawa Niemena Czes\u0142awa (doko\u0144czenie) \u2013 EuroDetektyw cz. 26"},"content":{"rendered":"<p><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/static.wroclove2012.com\/img\/2010\/12\/sylw2.jpg\" alt=\"\" \/><\/p>\n<p><strong>Zimowy Raptularz Zdzis\u0142awa Smekta\u0142y<\/strong><\/p>\n<p>[youtube=http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=c7i_jHp0vBk&amp;w=400&amp;h=325]<\/p>\n<p><strong>Czwartek, zbrylony mrozem 30 dzie\u0144 grudnia 2010 \u2013 jutro sylwester!<\/strong><\/p>\n<p><strong>Czes\u0142aw Niemen \u2013 od czas\u00f3w, w kt\u00f3rych muzyk\u0119 zacz\u0105\u0142em pojmowa\u0107 rozumnie \u2013 jest (zawsze b\u0119dzie) moim niedo\u015bcig\u0142ym idolem. Przed wielu laty, jeszcze w socjalizmie, Niemen (z Niebiesko-Czarnymi) przyjecha\u0142 do mojego rodzinnego nadgranicznego Zgorzelca. By\u0142 rok 1965. \u015arodek gomu\u0142kowskiej epoki Ma\u0142ej Stabilizacji. Nieopierzonym m\u0142okosem b\u0119d\u0105c, mocno prze\u017cy\u0142em jego koncert. Koncert zorganizowany w surowej hali sportowej wojsk ochrony pogranicza. Prze\u017cy\u0142em tak intensywnie, \u017ce kilkana\u015bcie lat p\u00f3\u017aniej napisa\u0142em i wydrukowa\u0142em w miesi\u0119czniku \u201eTw\u00f3rczo\u015b\u0107\u201d, w literackich pismach polonijnych, moim pierwszym ksi\u0105\u017ckowym zbiorze wspomnieniowe opowiadanie &#8211; by\u0142o nagradzane. Jego kanw\u0105 by\u0142 w\u0142a\u015bnie \u00f3w beatowy wyst\u0119p gwiazdy na polskiej prowincji.<\/p>\n<p>Przypominam to muzyczne zdarzenie tak\u017ce z tego powodu, \u017ce 45 lat temu s\u0142ynna kapry\u015bna diva Marlena Dietrich nagra\u0142a piosenk\u0119 Wielkiego Czes\u0142awa: \u201eCzy mnie jeszcze pami\u0119tasz?\u201d.<\/p>\n<p><\/strong><\/p>\n<p><strong>Oto wi\u0119c o Czes\u0142awie opowiadanie (cz\u0119\u015b\u0107 druga \u2013 doko\u0144czenie) podszyte noworoczn\u0105 nostalgi\u0105, my\u015bl\u0105 o przemijaniu. <\/strong><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/4b6421de83a9953677ecad3ee56e2a87.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/cdn3.wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/4b6421de83a9953677ecad3ee56e2a87_view.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"283\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/956913e4b271c1eb33513d8b1af1897c.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/cdn3.wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/956913e4b271c1eb33513d8b1af1897c_view.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"262\" \/><\/a><\/p>\n<p>Wracam wi\u0119c do hoteliska \u201ePod Or\u0142em\u201d. Im bli\u017cej budynku z wieczornym neonem otel (literk\u0119 h &#8211; jako wieloznaczn\u0105 &#8211; zbili miejscowi kolesie), tym wi\u0119cej kr\u0119ci si\u0119 ma\u0142olat\u00f3w emocjami rozpalonych do czerwono\u015bci. Szepcz\u0105, wyrywaj\u0105 sobie kartki przeznaczone do uzyskania autografu, przepychaj\u0105 do drzwi wej\u015bciowych, przy kt\u00f3rych na stra\u017cy stoi Stanis\u0142aw Kaczmarek. Latem jednoosobowy szef, nieprzekupny wykidaj\u0142o. Zim\u0105 przeszkolony palacz centralnego ogrzewania, go\u015b\u0107 z uprawnieniami. Mia\u0142 pewnie g\u0142\u0119boko w dupie t\u0119 zbieranin\u0119, kt\u00f3ra kr\u0119ci\u0142a si\u0119, jakby mia\u0142a zbyt obcis\u0142e spodnie, przezi\u0119biony zmienn\u0105 pogod\u0105 p\u0119cherz, rozdart\u0105 koszul\u0119, smr\u00f3d w niepranych gaciach. Kierownik kaza\u0142, to stan\u0105\u0142 i goni t\u0119 ma\u0142oletni\u0105 ha\u0142astr\u0119. On sam najbardziej lubi nieheblowan\u0105 \u0142aweczk\u0119 przykryt\u0105 fufajk\u0105. Lubi ciep\u0142o bij\u0105ce od wielkiego pieca. A nie pogardzi jab\u0142uszkiem w p\u0142ynie za czterdzie\u015bci cztery z\u0142ote. Winem, kt\u00f3re w wieczorne zawijane dmuchawy przynosi\u0142 Pierdziel, dorywczo pracuj\u0105cy w Urz\u0119dzie Miejskim.<\/p>\n<p>Przepycham si\u0119 do drzwi ku niezadowoleniu r\u00f3wie\u015bnik\u00f3w. Podk\u0142adaj\u0105 mi nogi, to pchn\u0105 i \u015bmichy-chichy, kuksa\u0144ca, pac, pod \u017cebro. Ja twardo do przodu podchodz\u0119 i zagaduj\u0119 z umiarem:<br \/>\n&#8211; Cze\u015b\u0107, panie Stanis\u0142awie, mama jest &#8211; m\u00f3wi\u0119, co go b\u0119d\u0119 wtajemnicza\u0142, \u017ce sam S\u0142aw na mnie czeka, a ja dwie win\u00f3wki pod pach\u0105, co b\u0119d\u0119 takiemu t\u0142umaczy\u0142, pr\u00f3\u017cna robota, gadanie jak z Niemcem. Przez te skopane, zdeptane dywany smyrgn\u0105\u0142em do g\u00f3ry po schodach. Tu te\u017c pe\u0142no praworz\u0105dnych obywateli, rodzina i krewni sprz\u0105taczek, pokojowych, znajomi i narzeczeni panienek z recepcji, go\u015bcie kierownika, matka moja w rogu, tu\u017c przy ladzie, gdzie spisuj\u0105 z dowod\u00f3w. Oczy wlepione to w kierownika, to znowu w \u015brodkowy stolik pod palm\u0105, w doniczk\u0119 pe\u0142n\u0105 pet\u00f3w. Kierownik patrzy na panienki z recepcji jak na sw\u0105 zamaskowan\u0105 w\u0142asno\u015b\u0107. To za\u0142ypie na suchaw\u0105 palm\u0119, poli\u017ce wzrokiem blat \u015brodkowego stolika, to zaczepi oko na ma\u0142ej sk\u00f3rzanej torebce, akt\u00f3weczce, peda\u0142\u00f3wce, jak m\u00f3wi\u0105 znawcy przedmiotu. G\u0142ow\u0119 kierowniczyna wygina, w kieszeni paluchami \u015bwidruje, ale nie zatrzyma oczu na sylwetce siedz\u0105cej w fotelu &#8211; przy tym \u015brodkowym stoliku.<\/p>\n<p>S\u0142aw Wydrzykowski by\u0142 najbardziej g\u0142o\u015bnym, najbardziej znanym cz\u0142owiekiem, kt\u00f3rego go\u015bci\u0142 od czasu, kiedy ,,Pod Or\u0142em\u201d zosta\u0142 mianowany kierownikiem. Trzy lata temu przeniesiono go s\u0142u\u017cbowo z etatu ksi\u0119gowego w Zak\u0142adzie Estetyzacji Miasta. Widz\u0119 to wszystko. Moj\u0105 krew z krwi w k\u0105cie obok lady stoj\u0105c\u0105. Widz\u0119 te twarze zagapione, zachwycone, \u017ce oni, swojaki, z takim paradnym glancem razem o metr, no, nie, przesadzam, o dwa metry. Jak mocno chuchniesz, powietrze doleci, a w telewizorze artysta jako\u015b taki szczuplejszy wychodzi. Ot, \u017cycie. Blady, jakby niedo\u017cywiony, ale p\u0142uca cholera miechy pracuj\u0105, \u017ce szkoda gada\u0107. Nawet Lechu Lorenc, kt\u00f3ry z\u0119bami na zak\u0142ad kufel w g\u00f3r\u0119 unosi\u0142 za dych\u0119 albo za nast\u0119pne piwo, nie mia\u0142 tak dalekiego dmuchu z brzucha, ze strun g\u0142osowych.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/ad0ab2059625263a0910a392e841aabe.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/cdn2.wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/ad0ab2059625263a0910a392e841aabe_view.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"246\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/60a92f552e5a1535a6e0b2643e679169.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/cdn2.wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/60a92f552e5a1535a6e0b2643e679169_view.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"245\" \/><\/a><\/p>\n<p>Widz\u0119 to wszystko i g\u0119sta \u015blina podchodzi mi do gard\u0142a. Ja im poka\u017c\u0119, gdzie raki zimuj\u0105, pies szczeka, baba krzyczy, mleko kipi. Ten barani wzrok jeszcze bardziej wam zbaranieje. A ty, mamo, raduj serce, syn ci wstydu nie przynosi, zaraz kierownik na ciebie inaczej popatrzy i nadliczb\u00f3wki do karty dopisze. Zaraz zobaczycie, \u017ce Rychu, to nie tylko Trzeci, albo Lwie Serce, albo Chamberlain, jaki\u015b aktor Cie\u015blak, muzyk Poznakowski i inne wielgusy. Jeszcze jednego dorzuci\u0107 wypada. Ryszard S\u0142awoj-Ani\u0144ski, chwilowo kolega Wydrzykowskiego.<\/p>\n<p>Jak nie kopn\u0119, nie rypn\u0119 na ca\u0142y g\u0142os, przez t\u0142umy znajomk\u00f3w, rodzin\u0119, gapi\u00f3w i ormowc\u00f3w:<br \/>\n&#8211; Idziemy S\u0142awie, na g\u00f3r\u0119, wstawaj!<br \/>\nPodni\u00f3s\u0142 S\u0142aw kapelusz zsuni\u0119ty g\u0142\u0119boko na oczy, ale z godno\u015bci\u0105, jakby mia\u0142 wycen\u0119 przyszyt\u0105 do plec\u00f3w, do koszuli, podni\u00f3s\u0142 g\u0142ow\u0119 i kr\u00f3tko, ale tre\u015bciwie odpowiedzia\u0142:<br \/>\n\u2013 Dobra. spadamy<\/p>\n<p>M\u00f3j dobry Bo\u017ce i wy, Jednokolorowi Kuglarze, co si\u0119 narobi\u0142o w tym hallu, w tej hotelowej opalmowanej sali, obok niesystematycznie podlewanej paproci. Kierownik natychmiast spojrza\u0142 z uznaniem na rodzicielk\u0119, kt\u00f3ra znowu zastyg\u0142a. Panienki z recepcji wszystkie skrupulatnie pouk\u0142adane karty meldunkowe upu\u015bci\u0142y na dywan. Kioskarce w Ruchu siedz\u0105cej obok recepcji z trzaskiem opad\u0142o okienko. Stanis\u0142aw Kaczmarek upu\u015bci\u0142 z brz\u0119kiem p\u0119k s\u0142u\u017cbowych kluczy. Panienki z miasta b\u0142yskawicznie poprawi\u0142y fryzury, zagraniczne bluzki, jugos\u0142owia\u0144skie po\u0144czochy. A niejedna pewnie i cienk\u0105 gumk\u0119 od komisowych majtek z koronki na swoje miejsce wci\u0105gn\u0119\u0142a. A my jak rodzeni z jednego \u0142ona, jak koledzy od kieliszka, bracia z Klubu Wyjadaczy, kroczek po kroczku, harmonijnie, syp, syp, stuk, stuk, po schodach do pokoju zostawiaj\u0105c ca\u0142e z parteru bractwo z rozdziawionymi g\u0119bami. Syp, syp, i p\u00f3\u0142pi\u0119tro. Syp, syp, i ju\u017c znikamy im z oczu za za\u0142amaniem \u015bciany.<\/p>\n<p>W pokoju po szklanie, dwa g\u0142\u0119bokie oddechy i znowu po szklanie. S\u0142aw usta moczy, j\u0119zykiem p\u0142yn po z\u0119bach przegarnia, ja natomiast po ca\u0142ym i do grubego denka, jak na turoszowskiego robotnika przysta\u0142o.<\/p>\n<p>Autobus z reszt\u0105 czeredy ju\u017c na imprezie pod sal\u0105 widowiskow\u0105 wygaszony stoi. M\u00f3j idol g\u0142os nadwer\u0119\u017ca\u0142 dopiero po przerwie. Zrobi\u0142o si\u0119 jednak p\u00f3\u017ano i proponuj\u0119, \u017ce skocz\u0119 po taks\u00f3wk\u0119, niedaleko, za pi\u0119\u0107 minut obr\u00f3c\u0119. Nie pytaj\u0105c o zgod\u0119 w drzwi i po schodach, po trzy, po cztery stopnie na parter, po zdeptanym dywanie do wyj\u015bcia.<\/p>\n<p>A na dole wszyscy jak stali, tak stoj\u0105, g\u0119by w dalszym ci\u0105gu porozdziawiane. Ju\u017c jednak co\u015b nieg\u0142o\u015bno szemraj\u0105 i do ucha s\u0142\u00f3wkami bucz\u0105, a to, a tamto, a gdzie m\u00f3g\u0142 Rychu pozna\u0107 takiego asa. Zobaczcie, na ty z takim cz\u0142owiekiem, o takim nazwisku.<\/p>\n<p>Na postoju kolejka d\u0142uga, a ja nie mog\u0119 S\u0142awa zawie\u015b\u0107, w potrzebie opu\u015bci\u0107. Nie mog\u0119 na szwank wystawi\u0107 osobistego honoru. Zaraz wi\u0119c min\u0119 minorow\u0105 wdziewam na pysk, skr\u0119cam si\u0119 z udawanego b\u00f3lu, nog\u0119 w kolanie usztywniam, wlok\u0119 j\u0105 za sob\u0105, nogawk\u0119 w g\u00f3r\u0119 podci\u0105gam, popiskuj\u0119 g\u0142o\u015bno i wio, po te bryki. G\u0142o\u015bno czekaj\u0105cym t\u0142umacz\u0119:<br \/>\n&#8211; Samoch\u00f3d mnie stukn\u0105\u0142, ostry dy\u017cur by si\u0119 przyda\u0142, przepraszam, nie dowlok\u0119 si\u0119 o w\u0142asnych si\u0142ach.<br \/>\nJaki\u015b uprzejmy w nadmiarze dzwoniec drzwi od fiata nawet szeroko otworzy\u0142, prosz\u0119, powiada, dzi\u0119kuj\u0119, nic nie zaszkodzi. Zdrowie najwa\u017cniejsze, poczekamy, aby nic powa\u017cnego. Sadowi\u0119 si\u0119 wygodnie, drzwi przytrzasn\u0105\u0142em a taryfiarz &#8211; z\u0142amawszy licznik &#8211; wrzuci\u0142 jedynk\u0119. Ruszy\u0142 z miejsca. Dok\u0105d niby jedziemy wi\u0119c m\u00f3wi\u0119: teraz \u201ePod Or\u0142a\u201d, a potem na ulic\u0119 Traugutta. Odczeka\u0142em chwil\u0119, ujecha\u0142em dwie\u015bcie, trzysta metr\u00f3w, ja z tryumfuj\u0105c\u0105 min\u0105, niby to pytanie zadaj\u0105c, oznajmiam:<br \/>\n\u2013 S\u0142awa Wydrzykowskiego to pan te\u017c swoj\u0105 bryk\u0105 powiezie?<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/dea53f062d333a088cbc72c168e21027.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/cdn2.wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/dea53f062d333a088cbc72c168e21027_view.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"234\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/cc1de839f9b757ca787f20e725d24b2b.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/cdn1.wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/cc1de839f9b757ca787f20e725d24b2b_view.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"300\" \/><\/a><\/p>\n<p>Nic si\u0119 jednak w taks\u00f3wce szczeg\u00f3lnego nie dzieje. Kierowca na szoking nieczu\u0142y, bez po\u017c\u0105danych wypiek\u00f3w m\u00f3wi, spokojnie odpowiada:<br \/>\n\u2013 Panie, mnie tam jeden chuj, kogo wioz\u0119, byleby fors\u0119 da\u0142, ui\u015bci\u0142 nale\u017cn\u0105 op\u0142at\u0119.<br \/>\nFacet nieczu\u0142y na kultur\u0119, wyci\u0105gn\u0105\u0142em prosty wniosek, telewizora pewnie w domu nie ma, w kapciach z we\u0142nianym pomponem na szklanym ekranie film\u00f3w nic ogl\u0105da, sk\u0105d ma wiedzie\u0107, co si\u0119 na \u015bwiecie, w Cannes, czy Kielcach oraz w uprzemys\u0142owionym budownictwie dzieje. Pod hotelem, na schodach, w otoczeniu m\u0142odzie\u017cowc\u00f3w sta\u0142 jak pos\u0105g z br\u0105zu Guru \u2013 S\u0142aw. Gigant, Gwiazdor, Wyroczni Muzycznej Codzienny Posi\u0142ek. Wsiadaj \u2013 krzykn\u0105\u0142em po pa\u0144sku. Jedynka, wysprz\u0119glanie, dw\u00f3jka do dechy, znowu sprz\u0119g\u0142o i tr\u00f3jka wesz\u0142a jak w wiejskie mas\u0142o. Pi\u0119\u0107 minut nie min\u0119\u0142o i jeste\u015bmy na miejscu. Pi\u0119\u0107 minut i cztery dychy taks\u00f3wkarzowi bez reszty. Niech ma, poczuje oddech historii.<\/p>\n<p>Przed budynkiem t\u0142um faluje, raz do kraw\u0119\u017cnika i odepchni\u0119ty wraca pod schody. Smyk, smyk, bocznym wej\u015bciem wchodzimy, bramkarz wpuszcza Wydrzykowskiego, natomiast na moje rami\u0119 k\u0142adzie wysportowan\u0105 grab\u0119 z bia\u0142o-czerwon\u0105 opask\u0105 za \u0142okciem.<br \/>\n\u2013 A ty gdzie, kurwa? W ty\u0142 zwrot, bracie \u2013 i takie strachy na Lachy. R\u00f3\u017cne umoralniaj\u0105ce \u015bpiewki odwala. No i sta\u0142o si\u0119. Pozna\u0142 mnie bramkarski powsinoga. Co robi\u0107, my\u015bl nerwowo czaszk\u0119 opukuje, wyj\u015bcia szuka i przyjaznego fina\u0142u. Wyja\u015bni\u0142 rzecz ca\u0142\u0105 S\u0142aw:<br \/>\n&#8211; Pan jest ze mn\u0105, wypraszam sobie takie traktowanie moich przyjaci\u00f3\u0142, to wiocha i skandal.<br \/>\nZnowu ujrza\u0142em dooko\u0142a powszechny replay, oczy okr\u0105g\u0142e, przepraszam, nie wiedzia\u0142em. Grzeczno\u015b\u0107 zawodowa. Etatu skrzywienie. S\u0142aw wchodzi do muzyk\u00f3w, a ja nura w garderoby.<\/p>\n<p>Tutaj odjazd. Joan Duggan w paj\u0119czych wszystkowidz\u0105cych rajstopach zmienia co chwil\u0119 brytyjskie sukienki albo nasze krajowe Alles Bab na odpowiedni widowni klimat odpowiednie odzienie przed lustrem szybko przebieraj\u0105. Jasny szlag, jak ten proces sk\u0142adnie i seksownie idzie. Wieloletnia wprawa, k\u0142anianie si\u0119 na r\u00f3\u017cnych deskach od wielkich estrad a\u017c po ma\u0142e st\u0119ch\u0142e salki sprawi\u0142o, \u017ce dziewczynki mig, mig i ju\u017c by\u0142y w stylu kiss me. Mig, mig i przeobra\u017ca\u0142y si\u0119 w american woman. Mig, mig i nareszcie stawa\u0142y do \ufb01na\u0142\u00f3wki koncertu, spotkajmy si\u0119 jeszcze raz, na zdrowie pan\u00f3w, pomy\u015blno\u015bci. Zdrowie pani, \u017cony, kochanki.<br \/>\nKr\u0119ci\u0142em si\u0119 po tych gwarnych na\u0142adowanych ruj\u0105 garderobach, po pokojach z lustrami, poznaj\u0105c po raz pierwszy estrad\u0119 od zaplecza, od s\u0142u\u017cb\u00f3wki, od kuchni, od drugiej strony, od cz\u0119stych przebieranek i tego ca\u0142ego bieganego rozgardiaszu typu show.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/bf3ae781c5e10b925ae9501262253c07.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/cdn2.wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/bf3ae781c5e10b925ae9501262253c07_view.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"338\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/f2ee6c7d265d21783714e57e4475136b.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/cdn1.wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/f2ee6c7d265d21783714e57e4475136b_view.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"249\" \/><\/a><\/p>\n<p>Daj poci\u0105gn\u0105\u0107 sztacha, rzuca jedna artystka do drugiej, ju\u017c lec\u0119 na estrad\u0119, za chwil\u0119 m\u00f3j numer. Program, kt\u00f3ry na estradzie ogl\u0105dali mieszka\u0144cy nadgranicznego Zgorzelca i najbli\u017cszych okolic, dobiega\u0142 cz\u0119\u015bci fina\u0142owej. T\u0142um coraz g\u0142o\u015bniej skandowa\u0142: Wydrzykowski, Wydrzykowski lepszy jest od Krystyny Loski! To zn\u00f3w krzykn\u0105\u0142 z moc\u0105 zagubiony w t\u0142umie m\u00f3j brygadzista zaproszony za dobr\u0105 prac\u0119 przez Rad\u0119 Zak\u0142adow\u0105. Posiadacz sze\u015bciu wniosk\u00f3w racjonalizatorskich i jednego wdro\u017conego patentu. To odkrzykn\u0119\u0142a zdrapanym falsetem ekspedientka sklepu spo\u017cywczego numer 24 (dostawa mleka do domu) zadowolona z \u017cycia, bo ju\u017c po inwentaryzacji. To zn\u00f3w gwa\u0142townym bekaniem straszy\u0142 siedz\u0105cych doko\u0142a J\u00f3zek Ba\u0142anda, ch\u0142op ca\u0142y w tatua\u017cach, jakby wyszytych na przedwojennym Singerze. Graj\u0105cy ca\u0142ymi dniami nad Nys\u0105 \u0141u\u017cyck\u0105 w karty i w ko\u015bci. Notoryczny mieszkaniec dolno\u015bl\u0105skich dom\u00f3w odosobnienia, czyli krymina\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p>Krzycz\u0105, wo\u0142aj\u0105 Swojego idola, wywo\u0142uj\u0105 na scen\u0119, wabi\u0105 zach\u0119caj\u0105co po\u017c\u0105dliwymi okrzykami.<\/p>\n<p>S\u0142aw przebrany w afga\u0144sk\u0105 upstrzon\u0105 koszulin\u0119 wypuszczon\u0105 swobodnie na spodnie, z po\u0142yskuj\u0105c\u0105 spink\u0105 wpi\u0119t\u0105 we w\u0142osy, wyszed\u0142 wreszcie w kr\u0105g jupiter\u00f3w. Pokaza\u0142 si\u0119 przy og\u0142uszaj\u0105cym grzmocie oklask\u00f3w przodownik\u00f3w, ekspedientek, umys\u0142owych i kilku tr\u00f3jzmianowc\u00f3w takich jak ja. Zasiad\u0142 za oblepionym nalepkami organami Hammonda obstawionymi wiruj\u0105cymi g\u0142o\u015bnikami i nagle zabrzmia\u0142o: zumc fzz, tr\u0142ank, siss, gzr\u0142\u0142\u0142. Te dziwne elektroniczne d\u017awi\u0119ki wydobywaj\u0105ce si\u0119 z g\u0142o\u015bnik\u00f3w wnet zniewoli\u0142y siedz\u0105cych na sali.<\/p>\n<p>S\u0142aw na stojaka, w pozie muzycznego wieszcza, wyczynia\u0142 przewrotki muzyczne, melodyjne spi\u0119cia. Kiedy po tych ekwilibrystycznych ewolucjach w\u0142\u0105czy\u0142a w\u0142asny drapie\u017cny g\u0142os sala, jak przy \ufb01glu z kiszkami, szeroko rozwartymi oczyma wlepia\u0142a wzrok w sylwetk\u0119 migaj\u0105c\u0105 na estradzie. Posta\u0107 opromienion\u0105 \u015bwiat\u0142em kolorowych reflektor\u00f3w. Pod niejedn\u0105 \u0142awk\u0105 z tymi egzaltowanymi panienkami porobi\u0142y si\u0119 ka\u0142u\u017ce sik\u00f3w. Niejeden doprasowany elegancik z zazdro\u015bci\u0105 zaciska\u0142 co si\u0142 zbiela\u0142e palce na listwach \u0142awki, na kt\u00f3rej siedzia\u0142. Cisza i muzyka. G\u0142os i brz\u0119kanie muchy z urywanymi skrzyd\u0142ami. Kr\u00f3tki szloch i pe\u0142ne wokalnej ekspresji westchnienie. Tak nastrojona by\u0142a sala wype\u0142niona mieszka\u0144cami Miasta Pokoju. Taki by\u0142em r\u00f3wnie\u017c ja, zas\u0142uchany turoszowski tr\u00f3jzmianowiec. Wszystko wok\u00f3\u0142 zawirowa\u0142o. Sukces by\u0142 ogromny.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/c3a86f8693629093b1acfa7ea6971976.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/cdn3.wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/c3a86f8693629093b1acfa7ea6971976_view.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"306\" \/><\/a><\/p>\n<p>Wieczorem w pokoju hotelu ,,Pod Or\u0142em\u201d, razem z ekip\u0105 wykonawc\u00f3w, siedzia\u0142em na parkiecie po turecku &#8211; jak wi\u0119kszo\u015b\u0107. Sokiem pomara\u0144czowym z puszki popija\u0142em kolejne kieliszki gorza\u0142y. S\u0142aw z Jurkiem Kotem zmyli si\u0119 na pocz\u0105tku tego hotel party, ale na szcz\u0119\u015bcie ostrocyca Ja\u015bka w niedba\u0142ym stroju, ukazuj\u0105cym i to, i owo, by\u0142a w doskona\u0142ym nastroju i k\u00f3\u0142eczko nape\u0142nionych kieliszk\u00f3w warkota\u0142o w akordowym tempie. W g\u0142owie groch miesza\u0142 si\u0119 z kapust\u0105. Ruchy cia\u0142a stawa\u0142y si\u0119 lu\u017aniejsze, gesty bardziej naturalne. Jeszcze jedna kolejka, znowu k\u00f3\u0142eczko. By\u0142o naprawd\u0119 ostatnio. Obraz tylko, jak w szerokok\u0105tnym obiektywie marki Canon, po bokach stawa\u0142 si\u0119 coraz bardziej mglisty, przesuwa\u0142 zgodnie z ruchem ga\u0142ki ocznej. Ja\u015bce Duggan by\u0142o coraz cieplej i coraz weselej. Rozpina\u0142a bluzk\u0119 w latynoskie kwiaty po jednym guziku na kolejk\u0119. Pomimo \u017ce \u015bciany w pokoju pr\u00f3bowa\u0142y na moim ekranie zmienia\u0107 wymiary, dostrzeg\u0142em, patrz\u0105c na gwiazd\u0119 angielskiej piosenki, malink\u0119, kszta\u0142tn\u0105, nabrzmia\u0142\u0105 i ceglast\u0105 na kulistych ko\u0144c\u00f3wkach niew\u0105skich balon\u00f3w. Uwi\u0119zionych chwilowo w siatkowym biustonoszu. Dobrze by\u0142oby, gdybym uwolni\u0142 rockow\u0105 artystk\u0119 z cywilizowanego jarzma i zgodnie z natur\u0105 wypu\u015bci\u0142 te wielkie dwa go\u0142\u0119bie na brzuch. Jeszcze jeden, dwa powiedzmy kieliszki i dokonam tej operacji.<\/p>\n<p>P\u00f3ki co jednak Halnyicki wzni\u00f3s\u0142 popularny w wielu domach, chatach, mieszkaniach toast: No to chlup w ten g\u0142upi dzi\u00f3b, Jan Sebastian Bach, chlu\u015bniem &#8211; bo u\u015bniem, walniemy do dna! Zgodnie z zapowiedzianymi toastami przechyla\u0142em kieliszek, pos\u0142usznie wykonuj\u0105c mi\u0142e dla ucha polecenie.<br \/>\nI nagle dziura. Postrz\u0119pione Orwo. Urwana Agfa.<\/p>\n<p>Przez zas\u0142ony przebija\u0142 nie\u015bmia\u0142y, w\u0105t\u0142y promyczek dziennego \u015bwiat\u0142a. Jednym, odklejonym z trudem okiem nie mog\u0142em za wiele dojrze\u0107, chocia\u017c wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce dzie\u0144 rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 ju\u017c na dobre. Potwierdzenie tego faktu by\u0142o jednak trudne do ustalenia. Ka\u017cdy ruch g\u0142ow\u0105, r\u0119k\u0105 sprawia\u0142, \u017ce m\u0142y\u0144skie ko\u0142o spadaj\u0105ce na zbrojone szk\u0142o tworzy\u0142o ha\u0142as trudny do wytrzymania. Tylko le\u017cenie bez ruchu wydawa\u0142o si\u0119 w miar\u0119 zno\u015bne, do wytrzymania. Pr\u00f3bowa\u0142em sobie przypomnie\u0107, co dzia\u0142o si\u0119 wczoraj, co robi\u0142em. Zbieraj\u0105c do kupy ca\u0142\u0105 wol\u0119 unios\u0142em cia\u0142o na \u0142okciach i wzrokiem ju\u017c przyzwyczajonym do aktualnego \u015bwiat\u0142a rozejrza\u0142em si\u0119 dooko\u0142a. Pozaznaczane szmink\u0105 niedopa\u0142ki, poprzewracane butelki, puszki po sokach, niedojedzone schn\u0105ce kanapki z kurcz\u0105c\u0105 si\u0119, pozwijan\u0105 w \u00f3semk\u0119 kie\u0142bas\u0105, zgniecione pude\u0142ko po papierosach, kilka wyszmelcowanych palcami kieliszk\u00f3w, \u0142y\u017ceczki sponiewierane sa\u0142atk\u0105 \u017cydowsk\u0105, rozpa\u0107kana galaretka owocowa, pozosta\u0142o\u015bci po nadjedzonym schabie i pokale z niedopitym piwem. Wygl\u0105da\u0142o to piwo jak poranne szczyny, takie do analizy w dobrze wyposa\u017conym O\u015brodku Zdrowia.<\/p>\n<p>W takiej scenerii bezradny le\u017ca\u0142em ja, turoszowski tr\u00f3jzmianowiec. Le\u017ca\u0142em samotny, wsparty na \u0142okciach, w niezamierzonej popartowej scenografii Andy Warhola. Najbli\u017cszym dotykalnym przyjacielem by\u0142 rozpirzony pet i siki w szklanie. Ciep\u0142e i obrzydliwe. Wszyscy i wszystko znikn\u0119\u0142o.<\/p>\n<p>Los. Nie jestem prawdziwym artyst\u0105. \u017bycie. Jutro nie zasi\u0105d\u0119 zn\u00f3w w innym hotelu do podobnej balangi. Czas. Czas nie jest moim sprzymierze\u0144cem. Prawda. Prawda moja jest z\u0142udna jak dzisiejszy poranek.<\/p>\n<p>Takie jest moje zasrane z\u0142udne \u017cycie turoszowskiego tr\u00f3jzmianowca.<br \/>\nArtysta.<br \/>\nLos.<br \/>\n\u017bycie.<br \/>\nCzas.<br \/>\nPrawda.<br \/>\nKolorowe jarmarki, blaszane zegarki, \u017cycie z tani\u0105 poz\u0142ot\u0105.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/4f711037548d36f834718162ae91ef2e.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/cdn1.wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/4f711037548d36f834718162ae91ef2e_view.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"400\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/b3d84dc32ded46d3129bb274ef02ff20.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"http:\/\/cdn4.wroclove2012.com\/pl\/file\/attachment\/2010\/12\/b3d84dc32ded46d3129bb274ef02ff20_view.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"389\" \/><\/a><\/p>\n<p>Zdzis\u0142aw Blues Smekta\u0142a<br \/>\n501 40 40 64<br \/>\nbbd@bbd.pl<\/p>\n<p>Zdj\u0119ciowe collage \u2013 Zdzis\u0142aw Smekta\u0142a<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zimowy Raptularz Zdzis\u0142awa Smekta\u0142y [youtube=http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=c7i_jHp0vBk&amp;w=400&amp;h=325] Czwartek, zbrylony mrozem 30 dzie\u0144 grudnia 2010 \u2013 jutro sylwester! Czes\u0142aw Niemen \u2013 od czas\u00f3w, w kt\u00f3rych muzyk\u0119 zacz\u0105\u0142em pojmowa\u0107 rozumnie \u2013 jest (zawsze b\u0119dzie) moim niedo\u015bcig\u0142ym idolem. Przed wielu laty, jeszcze w socjalizmie, Niemen (z Niebiesko-Czarnymi) przyjecha\u0142 do mojego rodzinnego nadgranicznego Zgorzelca. By\u0142 rok 1965. \u015arodek gomu\u0142kowskiej epoki Ma\u0142ej [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":134,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"gallery","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[6,145,596],"class_list":["post-4597","post","type-post","status-publish","format-gallery","has-post-thumbnail","hentry","category-uncategorized","tag-3-eurodetektyw","tag-eurodetektyw","tag-zjawa-niemena-czeslawa-dokonczenie-eurodetektyw-cz-26","post_format-post-format-gallery"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/bbd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4597","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/bbd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/bbd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/bbd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/bbd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4597"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/bbd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4597\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/bbd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/134"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/bbd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4597"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/bbd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4597"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/bbd.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4597"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}