Smektała na weekend 40 i 4, czyli mesjanistyczne 44
Wyremontowany modernie stadion dawnej Olimpii Zgorzelec, na którym zaczynałem kopać prawdziwą skórzaną piłkę. W latach 60. było to prawie klepisko
Ufff! Gwiazda Neymara zaczyna błyszczeć. Brazylijczycy pokonali 3:1 Chorwację więc naród nie wyszedł na ulicę, by w zamieszkach zdmuchnąć rządzących! Zaczęła się wojna czasów pokoju. Przez najbliższy miesiąc sprawdzą się słowa wielkiego pisarza, Alberta Camusa, który napisał w kibicowskim afekcie, że prawdziwą ojczyzną człowieka jest reprezentacja piłkarska. Zaczęły się bowiem sądne dni, w których sklepy stracą piwo, dzieci postradają ojców, żony nie będą miały żadnego pożytku z mężów, pracodawcy robieni będą w bambuko (zwolnienia chorobowe, spóźnienia, opierniczanie się, zerkanie w tablety, laptopy, itp.).
Zaczął się mundial czyli FIFA WORLD CUP BRASIL – hurrrra! Brazylia to najlepsze miejsce na świecie dla piłki nożnej. Intrygującym przy tym jest fakt, że TVP do tej gigantycznej międzynarodowej imprezy dopłaci. Podobnie jak finansowo wspomagaliśmy Madonnę. Widać taka gmina. Za to kolesiowska FIFA, działająca na mafijnych wzorcach zarobi 4 miliardy dolarów. Mieszkańcy Brazylii (200 milionów) muszą się czuć bezpardonowo wychędożeni (można podłożyć tutaj inny wyraz). Dlatego w słusznym gniewie tysiącami wychodzą na ulice, walczą o znośniejszy byt. Gdy jednak drużyna zdobędzie mistrzostwo, statuetkę, złość znacznie zelżeje.
Ze wszystkich nieważnych rzeczy futbol jest zdecydowanie najważniejszą.
Jan Paweł II
Pięć dni pracować masz‚ mówi Biblia. Dzień siódmy jest dla Pana‚ Boga twego. A szósty na futbol.
Anthony Burgess‚ pisarz
Ja, w pierwszym międzynarodowym meczu, wziąłem udział – uwaga – dokładnie 50 lat temu! W moim rodzinnym Zgorzelcu reprezentacja Szkoły Podstawowej numer 2 (z ulicy Reymonta) zagrała w czerwcu 1964 roku z Grekami, dziećmi uchodźców politycznych, uczącymi się w szkole numer 3. Miałem wówczas całe 13 lat.
Mecz był ważny, chociaż nie pamiętam dlaczego. Przegraliśmy go na głównym miejskim stadionie klubu Olimpia Zgorzelec wśród setek kibiców. Wśród gwizdów dostaliśmy od Greków w dupę. Na murawie wyróżniał się niewysoki Goris Ikonomu oraz Nasio Jakowidis – założyciele pierwszego w naszym mieście rockowego bandu – Mickydes.
Powiedzieć‚ że ci ludzie wydają swoje szylingi, by popatrzeć na 22 najemników kopiących piłkę‚ to jak powiedzieć, że skrzypce to drewno i struna‚ a Hamlet to mnóstwo papieru i atrament.
J.B. Priestley‚ pisarz
Futbol nie ma nic wspólnego z fair play. To nienawiść‚ zazdrość‚ samochwalstwo‚ pogarda dla przepisów i sadystyczna przyjemność z bycia świadkiem przemocy. Inaczej mówiąc‚ to wojna minus wystrzały.
George Orwell‚ pisarz
Gdy zbieraliśmy boiskowe baty od małoletnich greckich kumpli ze stadionowych głośników-szczekaczek szczecińskie „Filipinki” śpiewały najpopularniejszy wówczas w naszym kraju hicior „Batumi, Batumi – herbaciane pola Batumi”. A pierwszy głos w tej dziewczęcej trzódce trzymała Greczynka Niki Ikonomu (też córka politycznego uchodźcy). Zatem na wszystkich możliwych towarzyskich kombinacjach mieliśmy przechlapane. Polskie kandydatki na usługowe kobiety patrzyły na nas z politowaniem, pogardą prawie. Za to ze zwycięskimi Grekami w zgorzeleckim klubie „Na Dole” tańczyły pościelówy ochoczo, jakby już miały 18 lat. Z niektórymi to nawet wychodziły do nocnego pobliskiego parku na dwustronne filozoficzne dysputy.
Gol jest jak orgazm i tak jak orgazm coraz trudniej o niego na świecie.
Eduardo Galeano‚ pisarz
W piłce nożnej wszystko komplikuje obecność przeciwnej drużyny.
Jean Paul Sartre‚ pisarz
Wasz wierny felietonista z uzdolnionymi futbolowo chłopakami rockowej kapeli Iron Maiden, trenowanymi przez sir Alexa Fergusona
Dalej, moi wybitni opiniotwórcy, czytajcie ten felieton w całości, od godziny 11, na oficjalnej internetowej stronie miasta Wrocławia:
Po wejściu na ów portal feelingowego Wrocławia, proszę wpisać, w białym prostokąciku po lewej stronie, tytuł tego felietonu albo moje nazwisko.
Możecie też – po prostu – wpisać ten tytuł w wyszukiwarkę Googla
Dzięki, za ewentualne niedogodności przepraszam.
To surowe wymogi copyrightu, na pewno je rozumiecie.
Zdzisław Smektała copyright www.wroclaw.pl bbd@bbd



