Tag: Coca Cola

  • W wannie z B. B. Kingiem!?

    Smektała na weekend 50

    Smektała na weekend  (10)

    Dzisiaj Lekutki Jubileusz. 50 kawałek na weekend.

    Przez te minione 50 tygodni nie doznałem od strony wydawcy cenzorskich uwag. To dzisiaj w mediach niebywałe, naprawdę rzadkość. Raz tylko – w tekście o Bogdanie Zdrojewskim – poniosło mnie kumplostwo, polukrowałem (ale bez serwilizmu) zdania. Dzisiaj dziennikarze to zazwyczaj posłuszni wykonawcy poleceń wydawanych przez ważniejszych od nich. Dziennikarstwo to w swej masie krótkie, powierzchowne teksty. Mało misji, finezji – dużo błota, picu, interesu wydawcy. Lubiłem swoje dawne boje z cenzurą. Bardzo często pracowali tam inteligentni ludzie. Pisanie z podwójnym kluczem, słowne zamienniki, ukryte pointy – to były satysfakcje autorów. Można się było o swoje wykłócić. Chociaż tych kłótliwych też nie było zbyt wielu. Chcę z tej jubileuszowej okazji pokazać, że przed ćwierć wiekiem również toczyło się życie. Ludzie marzyli, kochali, dzielili radości i smutki, nie poddawali się marazmowi. Chcieli być Europejczykami.

    Smektała na weekend  (1)

    Dziennik Sto Dni Odcinek 442 Piątek Lipec 1987 roku

    Nie mam jeszcze tematu na najbliższy świąteczny felieton. Może przycytuję fragmenty niezwykle szczerego listu dziewczyny z Wałbrzycha, która na czerpanym pachnącym papierze napisała i wysłała na mój adres długą powiastkę o tym, o czym marzą 25-latki leżące samotnie w wannie?

    * A może o drukowanych teraz w prasie reperkusjach z festiwalu „Jazz Jamboree”, na które pojechałem za połowę honorarium, bo moja „Gazeta Robotnicza” nie była tym muzycznym zjawiskiem zbyt zainteresowana. Ale i tak dziękowałem Bogu, że dostałem delegację. Ostatnie „Jamboree” to był rzeczywiście muzyczny skandal. Tuż przed koncertem, na oczach publiczności, pod fortepian na scenie w Sali Kongresowej podkładano kapsel od piwa. Po to, aby się zbytnio nie bujał!!! Rzecz całą filozoficznie potraktował słynny pianista Herbie Hancock. W kraju Fryderyka Chopina nie ma porządnego instrumentu? Ciekawe, mhmm, ciekawe – powiedział wirtuoz fortepianu bez specjalnego zdenerwowania. Wiedziałby w jakim kraju gra?

    Smektała na weekend  (2)
    * Z „rozpaczy” nad tym międzynarodowym blamażem, razem z Jankiem Izbińskim, największym i najbardziej niedocenianym polskim wokalistą bluesowym, rozpiłem w kuluarach Pałacu Kultury naprądowaną mocno połówkę „Klubowej”. „Izba” Izbiński to wokalna gwiazda wrocławskich jazzowych „Samych Swoich”. Ale i wielu innych znanych w kraju big-bandów. W Świnoujściu, gdzie mieszka na stałe, był (i chyba jeszcze jest) ogólnie szanowanym cinkciarzem. Największym bluesmanem wśród cynków (i odwrotnie). Piliśmy tę gorzałę wśród watah śpiących w korytarzach braci Węgrów, Czechów, enerdowców, którzy przyjechali na Jazz Jamboree do Warszawy zaczerpnąć ducha wolności. Smektała na weekend  (3)

    * Warszawski festiwal to prawdziwie europejski (wschodnio szczególnie) kulturalny ewenement. To powiew rzeczywistej wolności, powiew free jazzu, Coca Coli, Zioła, ścieralnych jeansów, hamburgerów, powiew Ameryki, Nowego Jorku. Miasta, w którym, jak napisał w liście do mnie wielki polski rysownik Andrzej Czeczot, jest pełno nabzdryngolonych artystów. I ocean możliwości tak wzlotów jak i lądowania na śmietniku. Napisał też, że wciąż nosi zieloną brezentową polową amerykańską czapkę wojskową, którą zaraz po wybuch stanu wojennego, wysłałem mu do obozu internowania. Jamboree to wspólnota duchowa, przeświadczenie, że uczestniczy się w czymś wyjątkowym. Kiedy więc udało się w kuluarach przeprowadzić dla „Gazety Robotniczej” i „Polityki” feelingowa rozmowę z królem bluesa B.B. Kingiem myślałem, że za chwilę z nerwów i wzbierającej emocji – eksploduję. Byłem szczęśliwy, „na zawsze” dostałem od króla kostkę do gitary.

    Smektała na weekend  (5)

    * Z pocztowej skrzynki wyjąłem kartkę z Aten od Jacka Wekslera, zdolnego wrocławskiego reżysera teatralnego. Jest na stypendium w stolicy Grecji. Miał popchnąć w tamtejszym ministerstwie kultury tłumaczenie moich dwóch „greckich” powieści:  „Liszaj” oraz „Chciwy żywot grajka”. Napisał tak: ”Zdzichu, w kapitalizmie – jak wiesz – jest ciężko. Rozmawiałem o sprawie ze znaną ci koleżanką Ypsilandi (wiceminister kultury – Z.S.). Także z jej wysokimi urzędnikami w ministerstwie. Wszyscy mówią, że Cię kochają. Ale nie mają tyle kasy by poprzeć finansowo te dwa wydawnicze projekty. Odłóżmy więc Twój przyjazd na szczęśliwszą okazję. Bardzo mi pomaga polecony przez Ciebie Christos Arwanitidis. Herbatnikujemy. To tyle na razie. Ściskam. Jacek.” Szkoda. Wszystko odwleka się w czasie. Może stracić na aktualności.

    * Papież Jan Paweł II został lareatem wielkiej Poetyckiej Nagrody Liviano. To prestiżowe włoskie wyróżnienie zostało mu przyznane za międzynarodową antologię Karola Wojtyły. Jakie to ciekawe – jeden umysł – dwóch mężczyzn. Ponoć poeta znacznie lepiej niż naukowiec rozumie dookolną naturę. W znanych mi utworach poety Wojtyły przewija się wciąż natrętne pytanie ponckiego Piłata – Czym jest prawda? A także, czym jest przeświadczenie, że jest to poezja dla pasterzy znających biblię. A nie dla pasterzy z biblii.

    Smektała na weekend  (9)

    Na zdjęciu z 1987 roku: autor felietonu przebywający w Wiesbaden, gdzie na okolicznych winnicach zbierałem jesienią winogrona. Zarabiałem na rękę 100 zachodnich marek dziennie. Te dniówkowe 100 marek pozwalało wówczas w Polsce (z rodziną: żona, dwóch synów) żyć przez miesiąc. To był dopiero syty przelicznik.

    Dalej, moi wybitni opiniotwórcy, czytajcie ten felieton w całości, od godziny 11, na oficjalnej internetowej stronie miasta Wrocławia:   

                                                  www.wroclaw.pl

    Po wejściu na ów portal feelingowego Wrocławia, proszę wpisać, w białym prostokąciku po lewej stronie, tytuł tego felietonu albo moje nazwisko.

    Możecie też – po prostu – wpisać ten tytuł w wyszukiwarkę Googla

    Dzięki, za ewentualne niedogodności przepraszam.

    To surowe wymogi copyrightu, na pewno je rozumiecie. 

    Zdzisław Smektała            copyright www.wroclaw.pl                    bbd@bbd