Tag: John Lennon

  • Wrocławska Strona Johna Lennona

    Smektała na weekend 52

    1 Na weekend 52

    Przeczytałem we wrocławskiej wtorkowej „Wyborczej”, że Marilyn Monroe zadomawia się w naszym mieście. A to za sprawą dzisiejszego pokazu w plenerach Ludowej Hali Stulecia filmowej ramotki „Przystanek autobusowy”  – z sex bomba w roli głównej. To była pierwsza rola Monroe po ukończeniu zawodowego The Actors Studio. Fajowo się więc zaczyna mozolne odrabianie 6 milionów społecznych złotych zapłaconych za kilka walizek zdjęć z aktorką (bez prawa biznesowego wykorzystywania jej wizerunku). Taka miła ogórkowa informacja. Ja tam, w te gorące letnie dni, otworzyłbym sezonowe Muzeum Kalesonów Sylwestra Stallone i wokół tej idei organizował masowe plenerowe międzynarodowe walki markowych pięściarzy. Przyniosłyby więcej profitów niż filmy z Blond Marysią.   

    2 Na weekend 52

    Napisałem o letnich gorących dniach, bowiem lato 2014 roku dalekie jest od standardu ogórkowego sezonu. Wschód Ukrainy rozpala się coraz mocniej (wejdą – nie wejdą), wojska Izraela w strefie Gazy unicestwiają prawie wyłącznie cywilów, ofensywa muzułmanów niszczy Syrię, ciężkie klanowe walki dewastują Irak, Bałkany (szczególnie Bułgarię) niszczą gwałtowne powodzie, wirus Eboli w Afryce to dramatyczne stężenie cywilizacyjnych zagrożeń (zabił już ponad 1000 ludzi).

    Dlatego doskonale rozumiem coraz częstsze hasła publikowane na społecznościowych forach – Dość wojen, nieszczęść, oddajcie nam sezon ogórkowy!

    3 Na weekend 52

    To jednak nie będzie takie proste. Także i w Polsce. Już się zaczęła kopanina samorządowych wyborów. Niczym przemysłową paszę trzeba – wspólnie z prezydentem Komorowskim – wtryniać jabłka i inne płody, aby wspomóc przed ogólnokrajową padaczką tubylczych plantatorów, sadowników, rolników, którzy za kilka tygodni będą mieli kłopot ze zbyciem buraków (cukrowych). Ale przecież dobrze wiecie, że nie zostawię Was jak porzucone sieroty, że wskaże pocieszające światełko w foliowym ogrodniczym tunelu z niechcianymi pomidorami malinówkami.

    4 Na weekend 52

    Dwa dni temu, w branżowym amerykańskim muzycznym piśmie, przeczytałem tekst o 8 zdarzeniach o których – pomimo dużej wiedzy o zespole The Beatles – nie miałem pojęcia. A mimo oddania serca jazzowi i bluesowi, lubię muzykę liverpoolskiej czwórki. Szczególnie teraz, po latach, w filharmonicznym, orkiestrowym i jazzowym wydaniu. Godzinami nie wychodzę ze wspaniałej platformy muzycznej AccuRadio gdzie mają Beatlesów w niepoliczalnych wersjach. O tych 8 (z tysięcy) nieznanych obrazkach z życia Beatlesów napisali w gazecie z okazji obchodzonej właśnie 50. rocznicy wielkiego światowego tournee (The Beatles’ 1964 World Tour). W roku 1964, dali 27 gigantycznych koncertów na wszystkich kontynentach. Z tej amerykańskiej publikacji dowiedziałem się na przykład, że w połowie trasy do szpitala na kilka dni trafił Ringo Starr. A myślałem, że w początkach kariery zawsze grali w stałym składzie.

    5 Na weekend 52

     Te 8 zdarzeń (o tym za chwilę) brytyjskich muzyków, odbitki zdjęć Marilyn Monroe znajdujące się w Ludowej Hali Stulecia przywiodły mi na myśl przygodę z moim udziałem. I ja, 45. letni już stażem Wrocławianin, też – jako solista i bez wywalania społecznych pieniędzy – nagoniłem do naszego miasta porcyjkę ogólnoświatowego prestiżu.

    15 lat temu opublikowałem (Wydawnictwo Astrum) poetycki tom: „Jazz Baba Riba” (nakład 5 tysięcy egzemplarzy), Z przedmową bluesmana Tadeusza Nalepy (Breakout) i Tadka prywatnymi zdjęciami. Ale, co ważne – książkę wypełniają rysunki wielkiego omnibusowego artysty Johna Lennona. Otrzymałem jednorazową zgodę na ich publikację (ze szlabanem na następne wydania). To pewnie jedyna wydana w Polsce książka z ilustracjami Lennona właśnie. Byłem wielce szczęśliwy po jej publikacji. Dlaczego we wrocławskim tomie znalazł się John Lennon? To jest książka o dorastaniu w aurze polskich beatloczasów (1964 – 1974).

    6 Na weekend 52

    Dalej, moi wybitni opiniotwórcy, czytajcie ten felieton w całości, od godziny 11, na oficjalnej internetowej stronie miasta Wrocławia:   

                                                  www.wroclaw.pl

    Po wejściu na ów portal feelingowego Wrocławia, proszę wpisać, w białym prostokąciku po lewej stronie, tytuł tego felietonu albo moje nazwisko.

    Możecie też – po prostu – wpisać ten tytuł w wyszukiwarkę Googla

    Dzięki, za ewentualne niedogodności przepraszam.

    To surowe wymogi copyrightu, na pewno je rozumiecie. 

    Zdzisław Smektała            copyright www.wroclaw.pl                    bbd@bbd

  • Smecta 94 – Karne podatki & PRL znów za kratki

    Słowo na niedzielę. Dla tych, co to nie byli w kościele.

    Siostry i Bracia! 

    Być może skończą się dla mnie dobre czasy: wolnej elekcji, liberum veto, cymbergaja i free jazzu. Mojej ojczyźnie znów mogą założyć munsztuk, czyli kiełzno. Znów „przyjdą podpalić dom, ten, w którym mieszkam – Polskę”.

    Narobiło się tyle złego, że Jarosław Kaczyński (prezes), prawdziwy Polak, największy kłótnik w naszych dziejach – zabrał głos. Obnażył moją nieświadomość, tumiwisizm i społeczne nieuctwo. 

    OLYMPUS DIGITAL CAMERA

    Dom kultury w Zgorzelcu (przed wojną narodowosocjalistyczny, dzisiaj jeszcze socjalistyczny)

    Fakt, byłem słabo rozeznany w narodowej materii. Niczym Forrest Gump łamany przez Cezarego Pazurę nie miałem krzty świadomości, że Polskę oplatają ciemne sieci, że do dzisiaj (a minęło ćwierć wieku od przewrotki) rządzą ludzie PRL.

    Nie miałem pojęcia, że doradca prezydenta generał Koziej – a i sam prezydent Komorowski – to ludzie spowinowaceni z ruskimi tajnymi służbami. Oblewa mnie zimny pot. 

    smecta (3)

    W życiu nie myślałem, że „me­cha­nizm se­lek­cji ne­ga­tyw­nej, cha­rak­te­ry­stycz­ny dla ko­mu­ni­zmu, prze­niósł się do dzisiejszego biz­ne­su”. Zaś, że ci skórkowani kapitaliści ana­lo­gią podobni do wyzyskiwaczy z fol­war­ku szla­chec­kie­go, eksploatują robotników niczym chło­pów pańsz­czyź­nia­nych, setnie mnie zszokowało. Przed­się­bior­cy cał­ko­wi­cie nie­in­no­wa­cyj­ni, żyjący z eks­plo­ato­wa­nia pra­cow­ni­ków – to dla mnie zupełna nowość. 

    Wreszcie – rzuciło mnie na glebę, gdy Jaro Kaczyński obnażył prawdę: duży i śred­ni biz­nes, ale też ten mały, w wielu przy­pad­kach nadal sta­no­wi przy­stań dla ludzi daw­ne­go sys­te­mu! Kuźwa! Ile lat te przebrzmiale archaiczne manekiny będą psuć samopoczucie prezesa. Ponoć ta przereklamowana Plat­for­ma do­szła do wła­dzy prawie po trupach. „Za­rzu­cali nam ła­ma­nie prawa pod­czas walki z ko­rup­cją.

    smecta (4)

    To był sy­gnał dla sko­rum­po­wa­nych biz­nes­me­nów, że teraz można kraść z przy­zwo­le­niem ze stro­ny wła­dzy” – wywalił Jaro prosto z mostu. 

    Wierzę, że gdy JK znów przejmie ster, pachołki Moskwy oraz przewalacze podwiną ogony. „Gdy wró­ci­my do wła­dzy – powiedział, to „tacy lu­dzie” znów po­win­ni się bać. Bę­dzie im gro­zić utra­ta ma­jąt­ku i wy­ro­ki”. I oczywiście banicja na Kleczkowską, do Sztumu i Wronek. Na szczęście odbędzie się to bez niepotrzebnej rozpierduchy, bowiem Jaro KA ma już w gło­wie skład prawdziwego rządu. Na razie – to oczywiste patrząc na mordki tych z PO – nie chce go ujaw­nić, ale przykładowo Sumienie Narodu, An­to­ni Ma­cie­re­wicz „bę­dzie w nim ważną osobą”. Wśród kan­dy­da­tów na mi­ni­stra fi­nan­sów wy­mie­nia się: Zytę Gi­low­ską, Adama Gla­piń­skie­go, Je­rze­go Kro­piw­nic­kie­go i Sta­ni­sła­wa Kluzę. Same Asy. Prezes po prostu ma ból głowy od nadmiaru oddanych patriotów. 

    Nareszcie nastąpi porządek i słuszne walenie w drzwi nad ranem.

    smecta (6)

    Bacząc, na rozwój sytuacji, na nieuchronną naprawę Rzeczpospolitej, bez zwłoki ujawniam ciemne sprawki, które – być może – ochronią mnie przed wyważaniem drzwi wejściowych w moim spichlerzu. 

    Oto grzechy. Po pierwsze – w celu kultywowania młodości – przez ćwierć wieku ukrywałem fakt istnienia komunistycznego orła w obrębie placówki kultury.

    Więc wyjawiam. Na frontonie zgorzeleckiego domu kultury, do dnia dzisiejszego (do niedzieli, 8 września 2013), istnieje symbol minionego socjalizmu. Nikt dotąd tego nie zauważył – a i ja nie powiadomiłem odnośnych władz, że na miejscu wywalonego teutońskiego przedwojennego ptaszyska, nadal trwa tam goły orzeł bez korony. Wiem, to dojmujący wstyd.

    smecta (5)

    Czapka – niby z high life’owego H&M, a trąci metodami naszego rodaka Dzierżyńskiego

    Już jutro dzwonię do Rafała Gronicza, burmistrza Zgorzelca (skubaniec z PO) i ujawnię tajemnicę, którą skrywałem przez ćwierć wieku. 

    Po drugie – wciąż ulegam małostkowym sowieckim sentymentom. Niedawno kupiłem w sieci H&M moderną czapkę, podobną do tej, noszonej prze Tigera Woodsa, króla golfa. Ale mnie coś podkusiło i nad jej daszek wpiąłem wizerunek szemranego kolegi, syfilistyka Lenina. Gdy tylko zapadnie zmrok (coraz wcześniej obecnie zapada) spaceruję w tej czapce po mieście, wysoko trzymając głowę. 

    Po trzecie wreszcie – najgorsze – chociaż było to nie zamierzone.

    smecta (2)

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Niesłuszny orzeł bez korony

    Przez ostatnie lata jadałem posiłki przy pomocy solidnego widelca, kupionego na starociach. Wszystko mi w nim pasowało. Był szeroki, dobrze się go chwytało. Dopiero ostatnio, przy myciu sztućców w ubiegłym tygodniu, obejrzałem go dokładnie. Boże! Zobaczcie jakie logo ma na uchwycie! To stary, przedwojenny widelec – o gestapowskiej przeszłości. Natychmiast przekazałem go do przetopu – ale niesmak pozostał do dzisiaj. Jem mniej bawarskich golonek.

    W ten sposób oczyściłem się z pierwszych grzechów. Niech więc Jaro Ka przyjdzie do władzy i wreszcie zrobi porządek. Na początek dedykuję mu hymn innego rewolucjonisty – Johna Lennona „Revolution”. Jego partyjna „biblia” oraz „hymn” niechybnie pomogą prezesowi jeszcze bardziej zrozumieć świat.

    smecta (7)

    Partyjne materiały  i polityczne dysertacje proletariusza Johna Lennona

    Mówisz, że chcecie rewolucji,
    Wiesz, wszyscy chcemy zmienić świat.
    Mówisz mi, że to jest ewolucja,
    Wiesz, wszyscy chcemy zmienić świat.
    Ale kiedy mówisz o destrukcji,
    Czy nie wiesz, że nie możesz na mnie liczyć,
    Czy nie wiesz, że będzie w porządku,
    W porządku, w porządku.

    smecta (8)

    Mówisz, że macie realne rozwiązanie,
    Wiesz, wszyscy bardzo chcielibyśmy zobaczyć ten plan,
    Prosisz mnie, żebym się dołożył,
    Wiesz, (wszyscy) robimy, co możemy.
    Ale kiedy chcesz pieniędzy dla ludzi o umysłach pełnych nienawiści,
    Wszystko, co mogę ci powiedzieć to: bracie, musisz poczekać
    Czy nie wiesz, że będzie w porządku,
    W porządku, w porządku.

    smecta (1)

    Mówisz, że zmienicie konstytucję,
    Wiesz, wszyscy chcemy zmienić wam w głowach,
    Mówisz mi, że chodzi o instytucję
    Wiesz, lepiej, żebyście w zamian uwolnili swoje umysły.
    Ale jeśli maszerujecie niosąc portet Mao,
    Z nikim nijak wam się to nie uda.

    http://youtu.be/tH9zG28GQEg