Tag: pezetpeer

  • Smecta 88 – Daniel Bullmann, pragmatyk większy niż się zdaje (działo się w 1970)

    Cykl obrazków z mojego autorskiego tomu „Jazz Baba Riba”. Opublikowanego we Wrocławiu jakiś czas temu (nakład 5 tysięcy!). Z przedmową Tadeusza Nalepy (Breakout) i Tadka prywatnymi zdjęciami. Z ilustracjami Johna Lennona (The Beatles). Także z ilustracjami Andrzeja Mleczki (Kraków Motown).

    Smecta  88

    „Książka jest upoetyzowanym fotograficznym zapisem stanów duchowych nastolatków żyjących na przełomie lat 60 i 70. Mały realizm miesza się tutaj z marzeniami o wolnym świecie wypełnionym muzyką rokową, seksem, wielkim szmalem, zachodnią cywilizacją. Buty beatlesówki, adaptery Bambino, pocztówkowe płyty, wina patykiem pisane (bełty, bałagany, alpagi), włoskie ortaliony, kurtki szwedki, klej butapren oraz Tri (służące nastolatkom do wąchania) i gitarowe wzmacniacze to nieodłączny element scenografii tych gomułkowskich, biednych czasów. Naznaczonych jednakowoż pokoleniową wspólnotą” – pipisał kumaty krytyk.

    Wierszotekst Czterdziesty

    Smecta 88 (4)

    Smecta 88 – Daniel Bullmann, pragmatyk większy niż się zdaje (działo się w 1970)

     W poprawczaku, raczej często, pozwalali nam na zajęcia

    Kulturalno-oświatowe, w paprotkami naćpanej świetlicy

    Cycata bibliotekarka podsuwała nam pod nos regulaminy

    Ale też, z podniecającym gdakaniem, oferowała do czytania

    Smecta 88 (6)

    Scenę z burdelu, opisaną przez Joyce’a, w jego trzaśniętej w dekiel

    Powieści „Ulisses”, z której nie kumałem jednego całego zdania

    Zauważyłem, że wychowawca Tyszka, przygląda się bacznie

    Moim wysiłkom, zmierzającym do poprawy wewnętrznej dyscypliny

    Smecta 88 (5)

    Oraz samokształceniu bez użycia bata, bez kapralskich krzyków

    Kilka razy wezwał mnie – na pogadankę – do wielkiego gabinetu

    Pełnego popiersi z brązu i foliowanych ponumerowanych teczek

    Kiedy, po odpękamiu roku dla kraju – ustawiono nas w szeregu

    Wychowawca głośno wyczytywał z foliowych teczek nazwiska

    Dodając – trzy kroki naprzód – wystąp, sam poprawiał mundur

    Smecta 88 (3)

    Potem palnął zgrabną mowę o jedynie słusznej w tym kiciu idei

    O działaniu w organizacji pezetpeer, poprawiającej losy narodu

    Akurat potrzebowali dobić do trzech milionów sztucznych entuzjastów

    Więc wychowawca zapytał, czy wyrażamy zgodę na wstąpienie

    Do szeregu, dając krok do tyłu, olewając apel, wrócił tylko jeden

    Powiedział pod nosem – pierdolę, ale to był zwykły, uliczny chuligan

    Smecta 88 (1)

    Może nie wiedział, że ci, co posłusznie klawiszowi przytaknęli

    Mieli obiecane, sekretnym słowem dyrektora poprawczaka

    Dodatkowe odwiedziny oraz pięć dni wolności, nagrodowego urlopu

    Mruczał tylko, że już wcześniej zapisywał się w szeregi farbowanych

    Partyjniaków, lecz zawsze miał kurewskiego kaca – więc wystarczy