Smektała na weekend 28
Dziesięciolecia całe mieszkałem w bliskim obrębie wrocławskiego rynku (początek ulicy Legnickiej, Duboisa, Wierzbowa).Od prawie lat trzech mam gawrę na obrzeżach naszego miasta, w Praczach Odrzańskich. Gdy dodam, że mój syn Tymon, wybudował się za Psim Polem, na Kiełczowie – stałem się mimowolnie człowiekiem wrocławskich Antypodów. To dwa przeciwległe punkty naszej aglomeracji. Obserwuję dość pilnie techniczną kondycję tych miejsc, ich urodę i estetyczny charme owych ważnych peryferyjnych dzielnic. I zauważam (prawdę mówiąc – nie trzeba być zbyt spostrzegawczym), że odrestaurowywane Psie Pole zaczyna przypominać, piękne niemieckie miasteczko Rothenburg (Oberlausitz), położone 30 kilometrów od Zgorzelca. A Leśnica niestety, coraz bardziej, z każdym mijającym miesiącem, upodabnia się do dolnośląskiego grodu Lubomierz. Lecz nie jest to Lubomierz współczesny, ale ten skancerowany przez wojnę, jaki znamy z najsłynniejszej polskie komedii Sylwestra Chęcińskiego „Sami swoi”.
Z powodu dobrego wychowania nie zamieszczam tutaj wstrząsających zdjęć obrazujących – na przykład – Średzką, główną ulicę wylotowej (Zielona Góra) dzielnicy.
Na Psim Polu )Hundsfeld) kolorowe kamieniczki, odnowione fasady domów, modernistyczna fontanna i relaksujący ryneczek. Wywalili z centrum samochody, wstawili gustowne ławki. Przeznaczyli na to 22 miliony złotych. Ale było warto.
Powstają nowe linie MPK, zsynchronizowane z rozkładem jazdy pociągów. To mądre posunięcie, ułatwiające codzienną partaninę. W Leśnicy zaś (Lissa) coraz gęstsze liszaje kamienic (o nieokreślonym szaroburym kolorze) przy głównej ulicy, coraz więcej opuszczonych sklepowych oczodołów i poza centrum – tragiczny stan chodników. Wygląda jak sfotografowana tutaj autobusowa tablica linii 403, którą pasażerów wozi z miasta najbardziej w MPK dryndowatymi autobusami. porażka.
Tylko leśnickie oddziały banków (w BZ WBK dołożyli w ścianie – już bez mojego pyskowania – drugi bankomat), ponad stuletnia apteka pod wezwaniem świętego Antoniego – trzymają estetyczny fason. Reszta – średnia krajowa i znacznie niżej. Wiem, że sprawcą wielu niedogodności w tym osiedlu jest nieprzebrany sznur samochodów dobijający wizerunek Leśnicy, ale wszystkiego na benzynożerne smoki zwalać nie można. Same protestujące spacery po ulicznych zebrach – aut z Leśnicy nie skasują.
Dalej, moi wybitni opiniotwórcy, czytajcie ten felieton w całości, od godziny 11, na internetowej stronie:
Po wejściu na ów oficjalny portal miasta Wrocławia, proszę wpisać, w białym prostokąciku po lewej stronie, tytuł tego felietonu albo moje nazwisko.
Możecie też – po prostu – wpisać ten tytuł w wyszukiwarkę Googla
Dzięki, za niedogodności przepraszam. To surowe wymogi copyrightu.
Zdzisław Smektała copyright www.wroclaw.pl bbd@bbd.pl



