Narodziny Grzegorza Schetyny! – EuroDetektyw Cz. 30

Zimowy Raptularz Zdzisława Smektały

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=LWZGYdkCZ0s&w=400&h=325]

Czwartek, 27. dzień stycznia 2011

Mieszczański Narodzie Dumnego Wrocławia, okolic oraz oczywiście całego globu!
Kąśliwy mój koleżka, pilny obserwator politycznej tektoniki, ostatnio kpi ze mnie niczym złotówka z dolara. Zarzucił mi, że przed laty dodałem swój akcept do popularyzacji wówczas ambitnego wilczka społecznych ruchów – Grzegorza Schetyny.

A dzisiaj, w trudnym dla PO rozchwierutaniu spraw państwowych, ten drugi w kraju polityk, ambicjonalnie ukąsił w rękę partyjnego kumpla Donalda Tuska. Tak skutecznie, że szef Platformy wydał z siebie zdziwiony głos Cezara: dlaczego mi to robisz?!

I trochę racji ten mój kąśliwy prześmiewca ma. W roku 1990 wrocławska Gazeta Wyborcza zwróciła się do Bogdana Zdrojewskiego, świeżego prezydenta Wrocławia i do mnie, codziennego czytanego, popularnego felietonisty, z pytaniem. Co sądzimy o narodzinach w Polandii nowej politycznej grupy – Kongresu Liberalno Demokratycznego? Obaj poparliśmy bez oporów ten byt, wydawało się wówczas bardzo energetyczny, pełen pomysłów na naszą tubylczą zagrodę. Byt w dużej części złożony z młodych nabuzowanych wizjonerów. We Wrocławiu wyłoniła się wówczas trójka liderów KLD – dobrzy kumple Grzegorz Schetyna i Jacek Protasiewicz (dzisiaj poseł w Europarlamencie) oraz biznesmen Zenon Michalak (stworzył PCS – sieć sklepów z elektroniką ). To właśnie dzięki temu ostatniemu kampania wrocławskich, nieopierzonych polityków była w finansowaniu mniej uciążliwa.

1

Bogdan Zdrojewski i ja byliśmy więc na Dolnym Śląsku pierwszymi publicznymi osobami, które w mediach, na łamach Wyborczej, wyraziły osobiste poparcie dla działań formacji do tej pory w Polsce nieobecnej, dalekiej od hierarchii ważniaków i partyjniactwa. Młodzi ci politycy ładnie wówczas podziękowali. A ja czułem, że spełniłem swój obowiązek wspierania zmian w kraju – w którym podnoszą z ziemi okruszek chleba przez uszanowanie (tęskno mi Panie).

Grzegorza Schetynę dobrze wówczas pamiętałem z czasów NZS na wrocławskim uniwersytecie im. Bolesława Bieruta. Był jednym z organizatorów mojego spotkania ze studentami. Spotkania, a właściwie swoistej promocji mojej wydanej w podziemiu (inicjatywa Wydawnicza Aspekt) powieści „Chcica”. Sagi o stalinowskich latach pięćdziesiątych w Polskim Radiu Wrocław. Pięknie ją zilustrował Andrzej Czeczot. Było to pod koniec lat 80. Wydawnictwo Dolnośląskie, mimo dobrych recenzji wewnętrznych (między innymi krytyka Leszka Bugajskiego), bało się tę książkę wydać. Zatem uczyniła to „nielegalna” oficyna Aspekt.

2

Schetyna już wtedy – młokosem będąc – miał w studenckich masach posłuch. Lecz nie zachowywał się jak prosty trybun na rozognionej barykadzie – raczej jak Lew Trocki, beznamiętnie acz skutecznie.

Potem, przez następne lata, przypatrywałem się ewolucji dzisiejszego marszałka sejmu. Czyniłem to z perspektywy felietonisty. Z palisady buntownika marszałek przemieszczał się w stronę świty apologetów, ręcznie tkanych arrasów i grubych wełnianych dywanów. I wówczas, na początku lat 90., w latach już Unii Wolności, jakaś wodzowska wypowiedź Schetyny skłoniła mnie do kąśliwego z lekka felietonu. Napisałem wówczas – między innymi – sardoniczny komentarz, że Grzegorz Schetyna jest politykiem „wybitnym”. A to także dlatego, że charakteryzuje się swoistym, zahaczającym o specjalistyczne badania, wytrzeszczem oczu. A także ciągłą obecnością zaschniętej śliny w kącikach warg.

Ale się wówczas zadziało! Naczelny Gazety Wrocławskiej, kontynuatorki Gazety Robotniczej (w której pracowałem lat wiele) stawiał się poza redakcję na tak zwane rozmowy korygujące. Wynik ich musiał być dla ówczesnego posła zadowalający bowiem wydawca Gazety przeprosił na łamach Schetynę za mój tekst. Tak uczynił wydawca.

Ja natomiast – a była wówczas w prasie demokracja i wolność o wiele większe niż dzisiaj – napisałem następny felieton. Odkurzyłem go z mojej książki „Dziennik”. Zaraz po tym jak marszałek sejmu w przemyślany makiaweliczny sposób ukąsił premiera Tuska.

3

A felieton układał się w zdania tak:

Dzisiaj, na pisemne żądanie papugi posła Grzegorza Schetyny, moja redakcja przeprosiła tego gościa za obraźliwy ponoć fragment „Dziennika”. Ten, w którym opisuję wygląd zewnętrzny i społeczną postawę prominentnego członka Unii Wolności. Rozumiem decyzję mojego wydawcy, mojej redakcji. Wielomiesięczne (czasem wieloletnie) procesy sądowe, strata czasu, zajmowanie się przez szanowaną gazetę duperelami.

Jednak ja, wrocławianin Zdzisław Smektała, nie zmieniam nawet przecinka w mojej opinii o Schetynie. Powiem więcej, moja opinia o tym polityku jest po wielokroć gorsza niż ta, którą ogłosiłem w „Dzienniku”. Dlatego mnie właśnie (a nie moją gazetę ) powinien Schetyna pozwać przed sąd. A wówczas starałbym się udowodnić, że jego wygląd i zachowanie, sposoby politycznej działalności, etyka, dalekie są od cywilizowanych wzorców.

Normalnie osoba obrażana (jeśli tak uważa) pozywa dziennikarza, potem redakcję, na końcu dopiero wydawcę. To jest męskie załatwienie sprawy. Grzegorz Schetyna od razu poleciał na skargę do wydawcy. Czyli załatwił sprawę ponad głowami, ponad procedurami. Ja, na dole, jestem dla niego śmieciem. To też świadczy o technikach jego działania.

4

Gdy więc będziecie obserwować dzisiaj, jutro, a przede wszystkim pojutrze działalność tego polityka (z ciekawym znaczącym parauśmiechem nigdy nie schodzącym z jego twarzy) warto pamiętać o kpinach mojego kumpla, o całej publicznej drodze tego oryginalnego męża stanu, który do polityki poszedł na pewno po to wyłącznie – jak jego liczni koledzy – by zrobić wszystkim nam dobrze, a może nawet jeszcze lepiej. Howgh!

Zdzisław Smektała
bbd@bbd.pl
www.bbd.pl

Do fotografii dzielnie pozował Adaś Smektała – zdjęcia Ewa Dąbrowska

5

Grzegorz Juliusz Schetyna (urodzony 18 lutego 1963 w Opolu) – polski polityk i przedsiębiorca, z wykształcenia historyk. Poseł na Sejm III, IV, V i VI kadencji, w latach 2007–2009 minister spraw wewnętrznych i administracji oraz wicepremier w rządzie Donalda Tuska, w latach 2009–2010 przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. Od 8 lipca 2010 marszałek Sejmu RP oraz tymczasowo wykonujący obowiązki Prezydenta RP (do 6 sierpnia 2010).
Syn Zbigniewa i Danuty Schetynów. Przed 1989 był działaczem opozycji antykomunistycznej, w tym Solidarności Walczącej. Początkowo studiował prawo, w 1990 ukończył historię na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Na uczelni był przez kilka lat przewodniczącym Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Od 1988 przewodniczył Międzyuczelnianemu Komitetowi Strajkowemu NZS we Wrocławiu.

Działalność polityczna w latach 1989–2010

W 1989 wszedł w skład Ogólnopolskiego Komitetu Strajkowego NZS. Kwestionował ustalenia Okrągłego Stołu, zarzucając Lechowi Wałęsie nieuwzględnienie kwestii legalności NZS<6>. W latach 1990–1991 był dyrektorem Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu, a w latach 1991–1992 wicewojewodą wrocławskim. Współtworzył Radio Eska na Dolnym Śląsku (razem z Rafałem Dutkiewiczem), był także właścicielem koszykarskiego klubu Śląsk Wrocław. W latach 1997–2007 sprawował mandat posła III, IV i V kadencji – początkowo z okręgu wrocławskiego, a od 2005 – z legnickiego. W wyborach parlamentarnych w 2007 został wybrany posłem VI kadencji, otrzymując 54345 głosów. Należał do KLD i Unii Wolności. Od 2001 działa w Platformie Obywatelskiej. Pełnił (w latach 2001–2003 i 2004–2010) funkcję sekretarza generalnego tego ugrupowania, a obecnie jest I wiceprzewodniczącym partii (od 2010) i szefem jej dolnośląskich struktur (od 2006). Od 16 listopada 2007 minister spraw wewnętrznych i administracji oraz wicepremier w rządzie Donalda Tuska. 7 października 2009 podał się do dymisji. Dwa dni później wybrany został szefem klubu parlamentarnego PO. Prezydent Lech Kaczyński odwołał go ze składu Rady Ministrów i zajmowanych urzędów dnia 13 października.

Marszałek Sejmu

5 lipca 2010 został ogłoszony kandydatem Platformy Obywatelskiej na stanowisko Marszałka Sejmu w miejsce Bronisława Komorowskiego, który zrezygnował z tej funkcji po wyborze na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. 8 lipca 2010 roku, 277 głosami za, do 121 przeciw i przy 16 wstrzymujących się, został wybrany na marszałka Sejmu. W związku z wyborem na to stanowisko Grzegorz Schetyna z urzędu został również osobą tymczasowo wykonującą obowiązki Prezydenta RP. W ramach wykonywanych obowiązków 17 lipca 2010 wraz z prezydentem elektem Bronisławem Komorowskim gościł składających wizytę w Polsce z okazji 600. rocznicy bitwy pod Grunwaldem prezydent Litwy Dalię Grybauskaitė, prezydenta Rumunii Traiana Băsescu i pełniącego obowiązki prezydenta Mołdowy Mihaia Ghimpu oraz wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego Brunona Plattera. 29 lipca 2010 spotkał się z przebywającą z wizytą w Polsce premier Słowacji Ivetą Radičovą. W ramach uzyskanych uprawnień 26 lipca 2010 po raz pierwszy podpisał sześć ustaw. Powołał także dwóch ministrów Kancelarii Prezydenta RP – Jaromira Sokołowskiego (12 lipca na stanowisko podsekretarza stanu) i Dariusza Młotkiewicza (1 sierpnia na stanowisko sekretarza stanu). 31 lipca 2010 roku, podczas uroczystości w Muzeum Powstania Warszawskiego, wręczył Ordery Odrodzenia Polski uczestnikom powstania. Ogółem przyznał 195 medali i odznaczeń, w tym 39 Orderów Odrodzenia Polski. Pełnienie tej funkcji zakończył 6 sierpnia 2010 z chwilą objęcia urzędu Prezydenta RP przez Bronisława Komorowskiego. 10 sierpnia 2010 wziął udział w spotkaniu prezydentów Polski i Czech na Śnieżce. Pierwsze trzy wizyty zagraniczne złożył w Niemczech, na Słowacji (udział w spotkaniu przewodniczących parlamentów Grupy Wyszehradzkiej) i w Chinach.

Żródło – Wikipedia

6

Kongres Liberalno – Demokratyczny – krótki rys w zmysł

KLD wywodził się z Gdańskiego Towarzystwa Społeczno-Gospodarczego „Kongres Liberałów”, nieformalnej organizacji powołanej dwa lata wcześniej, grupującej opozycjonistów skupionych wokół Jana Krzysztofa Bieleckiego, Donalda Tuska, Janusza Lewandowskiego i Jacka Merkla. Krajowa konferencja założyciela odbyła się 29 i 30 czerwca 1990, zaś ugrupowanie formalnie zarejestrowano 9 października tego samego roku. Na czele partii stanął Janusz Lewandowski. W wyborach prezydenckich liberałowie wsparli kandydaturę Lecha Wałęsy. Swój program KLD określił jako „pragmatyczny liberalizm”. Głosił potrzebę prywatyzacji i rozszerzenia zakresu działania wolnego rynku. Opowiadał się za integracją Polski ze strukturami zachodnimi, ostrożnie przeprowadzaną dekomunizacją oraz za neutralnością światopoglądową państwa.

Lata 1991–1993

Do marca 1991 partia działała jako część federacyjnego wówczas Porozumienia Centrum, które opuścili, gdy na bazie PC powstała jednolita formacja deklarująca nurt chadecki. W 1991 jednocześnie współtworzyła mniejszościowy rząd koalicyjny, na czele którego stał współzałożyciel partii, Jan Krzysztof Bielecki. W skład rządu weszli politycy Kongresu: Janusz Lewandowski (minister przekształceń własnościowych), Henryk Majewski (minister spraw wewnętrznych), Andrzej Zawiślak (przez krótki czas na stanowisku ministra przemysłu). Rzecznikiem prasowym Klubu Parlamentarnego został Andrzej Halicki, doradcą premiera ds. młodzieży Paweł Piskorski, a sprawami kobiet zajmowała się w rządzie Anna Popowicz. 19 maja 1991 nowym przewodniczącym partii został Donald Tusk.

Wybory parlamentarne w 1991

W wyborach parlamentarnych w 1991 KLD uzyskał 7,49% głosów (hasło wyborcze: „Ani w prawo ani w lewo, tylko prosto do Europy”) i zdobył 37 miejsc w Sejmie oraz 5 w Senacie. Relatywnie dobry wynik partia zawdzięczała osobistej popularności premiera Jana Bieleckiego, który uzyskał najlepszy indywidualny wynik w kraju (ponad 100 tys. głosów w Warszawie). Po wyborach Kongres znalazł się w tzw. piątce partii prawicowych, które przy wsparciu NSZZ „S” i PSL, utworzyły nieformalną koalicję, co pozwoliło obsadzić prezydia Sejmu i Senatu. Ostatecznie jednak liberałowie nie weszli do rządu Jana Olszewskiego, pozostając wraz z Unią Demokratyczną w opozycji. Powodem odrzucenia współpracy rządowej z PC były różnice w programie gospodarczym oraz stosunku do reform Leszka Balcerowicza.

Rząd Hanny Suchockiej

Po odwołaniu gabinetu Jana Olszewskiego i nieudanej misji sformowania rządu podjętej przez Waldemara Pawlaka, Kongres wszedł w skład koalicji popierającej rząd Hanny Suchockiej. W połowie 1992 do klubu parlamentarnego KLD przyłączyli się posłowie Polskiego Programu Gospodarczego i kilku prorządowych posłów PC (skupionych wokół Jerzego Eysymontta). Wspólna frakcja przyjęła nową nazwę, Polski Program Liberalny. W nowym gabinecie z ramienia liberałów zasiedli jako ministrowie Janusz Lewandowski, Krzysztof Kilian, Jan Krzysztof Bielecki i Andrzej Arendarski, zaś w randze wiceministrów m.in. Michał Boni. Z nadania PPG do rządu wszedł Zbigniew Eysmont. Jednym z osiągnięć programowych Kongresu w czasie trwania tej koalicji było przyjęcie przegłosowanego w Sejmie Programu Powszechnej Prywatyzacji.

Wybory parlamentarne w 1993

W wyborach parlamentarnych w 1993 liberałowie uzyskali 3,99% głosów, nie przekraczając wynoszącego 5% progu wyborczego. Jedyny mandat w Senacie z ich ramienia uzyskał dotychczasowy poznański parlamentarzysta, Wojciech Kruk. KLD tracił poparcie w związku z wspieranymi przez siebie i wówczas niepopularnymi społecznie reformami gospodarczymi (w tym programem prywatyzacji), a także oskarżeniami kilku jego parlamentarzystów o korupcję (hasło „liberałowie-aferałowie”). Do słabego wyniku przyczyniło się też powstanie BBWR, który odebrał KLD część elektoratu, a także wezwanie Unii Demokratycznej, by w obliczu przewidywanego zwycięstwa „populistycznych” SLD i KPN „głosować na silnych”. Negatywnie oceniano też kampanię wyborczą prowadzoną pod hasłem „milion nowych miejsc pracy”.

Powstanie Unii Wolności

W dniach 23 – 24 kwietnia 1994 na kongresie zjednoczeniowym doszło do połączenia KLD z Unią Demokratyczną. Powstała wówczas nowa partia, Unia Wolności, której wiceprzewodniczącym został Donald Tusk.

Źródło – Wikipedia

Drogie dorosłe dzieci! Co było potem w tej bajce o dobrotliwym władcy naszej krainy? Wiecie przecież doskonale. A jeśli nie wiecie – natychmiast włączcie telewizor, radio albo lodówkę. Wszędzie będzie to samo.

Komentarze

Jedna odpowiedź na “Narodziny Grzegorza Schetyny! – EuroDetektyw Cz. 30”

  1. Awatar Jacol
    Jacol

    ale bełkot egocentryka ze sporą nadwagą i schowaną głęboko legitymacja zetemesu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *