Smecta 93 – Zisis Sarandis i niezwykłe podobieństwo (działo się w 1967)

Cykl obrazków z mojego autorskiego tomu „Jazz Baba Riba”. Opublikowanego we Wrocławiu jakiś czas temu (nakład 5 tysięcy!). Z przedmową Tadeusza Nalepy (Breakout) i Tadka prywatnymi zdjęciami. Z ilustracjami Johna Lennona (The Beatles). Także z ilustracjami Andrzeja Mleczki (Kraków Motown).

Smecta 93 (3)

 

„Książka jest upoetyzowanym fotograficznym zapisem stanów duchowych nastolatków żyjących na przełomie lat 60 i 70. Mały realizm miesza się tutaj z marzeniami o wolnym świecie wypełnionym muzyką rokową, seksem, wielkim szmalem, zachodnią cywilizacją. Buty beatlesówki, adaptery Bambino, pocztówkowe płyty, wina patykiem pisane (bełty, bałagany, alpagi), włoskie ortaliony, kurtki szwedki, klej butapren oraz Tri (służące nastolatkom do wąchania) i gitarowe wzmacniacze to nieodłączny element scenografii tych gomułkowskich, biednych czasów. Naznaczonych jednakowoż pokoleniową wspólnotą” – pipisał kumaty krytyk.

Wierszotekst Czterdziesty i Drugi

Smecta 93 (5)

Smecta 93 – Zisis Sarandis i niezwykłe podobieństwo (działo się w 1967) 

Mówiliśmy na niego „Elvis Pelvis”, czyli Elvis Biodro

Tak skurwiel kręcił biodrami podczas publicznych występów

W zgorzeleckim amfiteatrze, w którym niejeden polski premier

Przemawiał do ludności głosem zbawiciela większego niż

Miejscowy proboszcz Szyszka, budowniczy nowego kościoła

Smecta 93 (4)

W amfiteatrze przemawiał premier mały, chudy, gruby, cichy

I krzykliwy (Cyrankiewicz), a wszystkich, zaraz po wyjeździe

Ze Zgorzelca, wywalali z tego ważnego stanowiska na zbity łeb

Nasz Zisis, kręcąc szalone koliska, swoimi chudymi biodrami

Naśladował zgrabnie, zakazaną w naszym wieku czynność

Smecta 93 (1)

Czyli po prostu – bzykanie panienek, uzupełnienie miłości

Taki był skubaniec podobny do niebotycznego bożyszcza, Elvisa

Że dziewczyny, szybko, bez najmniejszych oporów dawały

Oddawały mu się dosłownie gromadami, szepcząc uniesione

Zisis, jesteś naszym guru, tak pięknie, długo poruszasz biodrami

W Parku Przyjaźni z NRD mu to mówiły, między starymi ławkami

Smecta 93 (2)

Nie gardziły też czynszową bramą, nawet gdy była zaszczana

Robiły wiele, by długo należeć do  chudego, krostowatego Greka

Więc oszalałemu Sarandisowi burzyła się szczeniacka krew

Ciemniejąc na, z  rzadka szczeciniastej twarzy, pojąc seksem oczy

Zamieniał się w wilka, w spoconego powodzeniem zwierzaka

Smecta 93 (7)

Mruczał tylko pod swoim kształtnym nosem pieśni bojowe Hellenów

Mieliśmy zatem w Zgorzelcu dzielnego Hoplitę, dziarskiego dublera

Elvisa Presleya

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *