Wolna Ukraina i seksu drobina

Smektała na weekend 35

1 Wyborcze logo polityków wszystkich partyjnych barw, tych którzy ubiegają się o wypasiony mandat w Brukseli

 Wyborcze logo polityków wszystkich partyjnych barw, tych którzy ubiegają się o wypasiony mandat w Brukseli

Wolni i szczęśliwi ludzie – należący do Unii Europejskiej (wielkie dzięki Panu Bogu)! Dwa dni temu minęła 20., bardzo ważna dla naszych rodaków, rocznica.

Wówczas to minister Spraw Zagranicznych – Andrzej Olechowski – złożył na ręce przedstawiciela prezydencji greckiej wniosek o członkostwo Polski w UE.

A dwa lata wcześniej – na własne oczy – oglądałem jak uporczywie o wolność walczyli nad Dnieprem rozgorączkowani Ukraińcy. Zatem jeszcze nie na Majdanie. Było to we wschodniej Ukrainie. Tam, gdzie dzisiaj kilka miast zamierza przejść pod wpływy Władimira Putina (Charków, Ługańsk, Mikołajów, Donieck). Mówiąc ściślej – walkę o freedom dla naszego wschodniego sąsiada oglądałem w 800-tysięcznym mieście Zaporoże.

2 Andrzej Mleczko, wybitny rysownik w rytualnej pozie późnego Zygę Freuda łamanego przez młodopolskiego Stanisława Brzozowskiego (duże podobieństwo do bibilijnego Szatana)

Andrzej Mleczko, wybitny rysownik w rytualnej pozie późnego Zygi Freuda łamanego przez młodopolskiego Stanisława Brzozowskiego (duże podobieństwo do bibilijnego Szatana)

Będąc prezesem fundacji Satyrykon (agora karykaturzystów z całego świata), wspólnie z Andrzejem Mleczką, przebywaliśmy z „bratnia wizytą” u rysowników na owej Ukrainie – były to miasta większe od Wrocławia: Odessa, Zaporoże.

Ten wyjazd na wschód Europy mocno odznaczył się na mojej biografii, pisarza pragnącego łapać życie za grzywę. Już na początku tej internacjonalistycznej eskapady, spojony przez sercowych gospodarzy wyborną, (w kolorze miodu) gorzałą o nazwie „Piercowa”, zamierzałem uprowadzić do Polski czarną teczkę ze świńskiej skóry należącą do genseka, Leonida Breżniewa. Zobaczyłem ten nienawistny dla demokratów przedmiot podczas przymusowej wizyty w tamtejszym muzeum Lenina (35.183262 Zaporoże, ulica Oficerów bezpieczeństwa 29, telefon 061 764-39-12, działa do dzisiaj). Niestety, służby udaremniły mój zamiar.

3 Pełen seksualnej energii pocałunek mężów (także stanu). Gość z lewej to Leonid Breżniew, pseudonim Karp. Z prawej Edward Gierek, importer autobusów Berliet i greckich soków w puszkach - Dodoni

Pełen seksualnej energii pocałunek mężów (także stanu). Gość z lewej to Leonid Breżniew, pseudonim Karp. Z prawej Edward Gierek, importer autobusów Berliet i greckich soków w puszkach – Dodoni

Informacja dla młodych tabletowych pokoleń: I sekretarz KPZR, Lońka Breżniew, pseudonim „Karp” (ciężko łapał powietrze), od 1964 do 1982 roku rządził największym krajem świata – o nazwie ZSRR. Car Kraju Rad fantastycznie całował.

O czym może zaświadczyć zamieszczone tutaj zdjęcie, gdy niczym wygłodzona pirania zbliża się do ust chłopaka z Sosnowca (nie mylić z Janem Kiepurą), I Sekretarza PZPR, Edwarda Gierka. Ta czarna świńska teczka, którą chciałem dla naszego kraju patriotycznie zakosić należała do Breżniewa w latach, w których zarządzał Dnieprogesem, gigantyczną wodną elektrownią.

BOLIVIA/

Tataro-mongołka ze wszystkimi złotymi zębami (próba 925) znaleziona na akermańskich stepach wiele lat po tamtym przyjęciu w Zaporożu

Dalej, moi wybitni opiniotwórcy, czytajcie ten felieton w całości, od godziny 11, na internetowej stronie:   

                                              www.wroclaw.pl

Po wejściu na ów oficjalny portal miasta Wrocławia, proszę wpisać, w białym prostokąciku po lewej stronie, tytuł tego felietonu albo moje nazwisko.

Możecie też – po prostu – wpisać ten tytuł w wyszukiwarkę Googla

Dzięki, za niedogodności przepraszam. To surowe wymogi copyrightu. 

Zdzisław Smektała            copyright www.wroclaw.pl                    bbd@bbd

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *