Cykl obrazków z mojego autorskiego tomu „Jazz Baba Riba”. Opublikowanego we Wrocławiu jakiś czas temu (nakład 5 tysięcy!). Z przedmową Tadeusza Nalepy (Breakout) i Tadka prywatnymi zdjęciami. Z ilustracjami Johna Lennona (The Beatles). Także z ilustracjami Andrzeja Mleczki (Kraków Motown).
„Książka jest upoetyzowanym fotograficznym zapisem stanów duchowych nastolatków żyjących na przełomie lat 60 i 70. Mały realizm miesza się tutaj z marzeniami o wolnym świecie wypełnionym muzyką rokową, seksem, wielkim szmalem, zachodnią cywilizacją. Buty beatlesówki, adaptery Bambino, pocztówkowe płyty, wina patykiem pisane (bełty, bałagany, alpagi), włoskie ortaliony, kurtki szwedki, klej butapren oraz Tri (służące nastolatkom do wąchania) i gitarowe wzmacniacze to nieodłączny element scenografii tych gomułkowskich, biednych czasów. Naznaczonych jednakowoż pokoleniową wspólnotą” – napisał kumaty krytyk.
Wierszotekst Siedemnasty
Protest song zniesmaczonego drylem Romana Trembulaka (działo się w 1966)
Mój młodszy brat Romek z trzyletniej zawodówki kopalni „Turów”
Frajerzy, dawali tam, miesięcznie na rękę, za darmo,
288 złotych gotówki na twarz (a jabol kosztował tylko 19)
Wszystkie pieniądze wydawał na kolorowe muzyczne pisma
Ze zdjęciami najlepszych big-bitowych zespołów
Za resztki pozostałe w kieszeni kupował długopisy
Szczególnie te, nabijane importowanym tuszem
Wieczorami siedział cierpliwie nad sporym zeszytem
Do którego wklejał wycięte z magazynów fotki
Teksty piosenek spisywał w fonetycznym brzmieniu
Z list przebojów prowadzonych przez kapitalną rozgłośnię
Free Radio Luxemburg
Od tygodni numerem jeden był tam instrumentalny kawałek
„Love Is Blue” Paula Mauriata
Nocami Adam na siebie i na radio „Szarotka” narzucał wojłokowy koc
Chroniąc się w ten sposób przed gniewem porządnickiej matki
Ale w wigilię, przed świętem Pierwszego Maja
Ojciec chciał – w tajemnicy przed nami – wypucować
Wszystkie przyznane mu medale i odznaczenia
Wszedł do pokoju, zapalił światło i … zbił mojego brata
Z gniazda wyrwał elektryczny sznur, a „Szarotkę” zabrał do siebie
Zaś zeszyt z tekstami przebojów spalił pod kuchenną płytą
Brat na znak protestu powiedział: pierdolę
I zgaszony nie poszedł ze szkołą na pochód





Dodaj komentarz