Smecta 35 – Franek Kafka, zamieszany w kradzież czechosłowackiej gitary „Jolana” (działo się w 1967)

Cykl obrazków z mojego autorskiego tomu „Jazz Baba Riba”. Opublikowanego we Wrocławiu jakiś czas temu (nakład 5 tysięcy!). Z przedmową Tadeusza Nalepy (Breakout) i Tadka prywatnymi zdjęciami. Z ilustracjami Johna Lennona (The Beatles). Także z ilustracjami Andrzeja Mleczki (Kraków Motown).

„Książka jest upoetyzowanym fotograficznym zapisem stanów duchowych nastolatków żyjących na przełomie lat 60 i 70. Mały realizm miesza się tutaj z marzeniami o wolnym świecie wypełnionym muzyką rokową, seksem, wielkim szmalem, zachodnią cywilizacją. Buty beatlesówki, adaptery Bambino, pocztówkowe płyty, wina patykiem pisane (bełty, bałagany, alpagi), włoskie ortaliony, kurtki szwedki, klej butapren oraz Tri (służące do wąchania) i gitarowe wzmacniacze to nieodłączny element scenografii tych gomułkowskich, biednych czasów naznaczonych jednakowoż pokoleniową” – napisał kummaty krytyk.

Wierszotekst Czternasty

Smecta 35 – Franek Kafka, zamieszany w kradzież czechosłowackiej gitary „Jolana” (działo się w 1967)

 Smectas 35 (2)

 Wysoki Sądzie – Tak powiedział

Zaś w głosie czuło się słodzoną grzeczność

Wiem dobrze, normalnemu człowiekowi

Ze statystyczną dozą inteligencji

Trudno jest uwierzyć w to, co mówię

Lecz zapewniam, to nie ja ukradłem

Z niebieskiego „Sana”, numer XL 1951

Elektryczną gitarę solową marki „Jolana”

Smectas 35 (3)

To nie ja kombinowałem ze wzmacniaczem „Marshalla”

Owszem, widziałem wysokiego gościa

W skórzanej kurtce, jak pochylony biegł co sił

Zadrzewioną ulicą Romualda Traugutta

Przyciskał do piersi pokrowiec w kształcie gitary

Zresztą, Franek mówił już w stronę sędziny

Znacznie pewniejszym opanowanym głosem

Smectas 35 (6)

Dałem chyba Wysokiemu Sądowi wystarczający dowód

Pokazując moje poranione dłonie, które

Uszkodziłem nieodwracalnie na tłuczonym szkle

Wskakując na zaplecze hali przez mur z klinkierowej cegły

Chciałem po raz pierwszy, na własne oczy

Zobaczyć jak Malowana Lala, czyli Karin Stanek

Śpiewa dla rozognionej młodzieży  „Chłopca z gitarą”

Smectas 35 (1)

Albo piosenkę darmowych wędrowców :Jedziemy autostopem”

Nie, nie krzyczę Wysoki Sądzie – nucę tylko

Nie, nie obrażam majestatu sprawiedliwości

Ale naprawdę nie wiem, no naprawdę nie wiem

Skąd ten czechosłowacki instrument

Wziął się u mnie w piwnicy, przysypany węglem  Smectas 35 (5)

Z uwagi na dotychczasową niekaralność sąd ukarał Franciszka Kafkę grzywną 3000 złotych. Zaś z powodu braku gotówki Franciszek Kafka przez dwa miesiące odpracowywał  karę w całości w bazaltowych kamieniołomach drogowych w Zarębie koło Zgorzelca. 

Jutro piątek, dzień felietonowy. Zapraszam do przeczytania energetycznego sensacyjnego tekstu: Czy Robert Gonera – Monthy Pythona wszędy sponiewiera?! Po raz pierwszy zobaczycie Gonerę straszącego słynną pływaczkę – Otylię Jędrzejczak, oryginalnym japońskim kindżałem!

http://youtu.be/yzfb130GQyk

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *